|
Czas biegnie nieubłaganie... Mijają dni, tygodnie, miesiące... Minęły już dwa lata od rozpoczęcia mojej przygody z genealogią ! Był to czas "wielkich poszukiwań", bardzo intensywnej pracy, był to okres pełen niezapomnianych wydarzeń, wspaniałych przeżyć, uwieńczony I Zjazdem Rodziny Firkowskich.
Kiedy dwa lata temu poznałem przez internet Tima, nie sądziłem, że tak zmieni się moje życie...
Moja Rodzina, zarówno ta bliższa jak i dalsza składała się wówczas z kilkunastu osób, z których regularnie widywałem zaledwie kilka najbliższych...
Pamiętny 24 sierpnia 2002 roku... jedno magiczne słowo "Hello"... i od tego wszystko się zaczęło... i od tego wszystko potoczyło się w tak zawrotnym tempie... tak szybko, że nawet nie zauważyłem kiedy minęły te dwa lata...
Najpierw były listy... emaile... telefony... Potem okres ogromnego entuzjazmu z każdej nadchodzącej odpowiedzi... z każdego przysłanego drzewa... z każdego zdjęcia, z każdego listu... Jednocześnie uczyłem się metod archiwizacji danych... obróbki zdjęć... obsługi programów genealogicznych... języka HTML do tworzenia stron internetowych... cały czas ćwiczyłem angielski poprzez niezliczone rozmowy z Timem...
Po roku poszukiwań powstał i został rozesłany pierwszy numer gazetki Firkowskich...
Potem zaczął się intensywny okres poszukiwań naszych przodków, w archiwach... robiłem to nie ruszając się z domu, dzięki mikrofilmom, które w Stanach przeglądał Tim... setki godzin spędził Tim przeglądając obraz po obrazie szukając naszych przodków... Odnalezione akta przesyłał emailem do mnie... a ja starałem się odczytać niewyraźne zapiski sprzed wielu lat...
Mnóstwo wydarzeń wplatało się w ten okres... pierwsze spotkania z Firkowskimi... entuzjazm i radość z połączonych drzew... czasem rozczarowanie z powodu kłopotów z odnalezieniem niektórych danych...
Dziś, pora na podsumowanie... w naszym drzewie genealogicznym jest blisko 1500 osób... zarówno żyjących, jak i nie... Firkowscy odnaleźli się w wielu państwach świata... W Polsce zamieszkują prawie wszystkie regiony... Osobiście poznałem i spotkałem blisko 250 osób... kiedy dodam do tego kontakty wirtualne, przez internet, telefon... liczba ta diametralnie wzrośnie...
To niesamowite... jak ta genealogia zmieniła moje życie... jak zmienili mnie Firkowscy...
"Wielka Rodzina..." to słowa symboliczne... oznaczające wielkość naszego ducha i naszych serc, która umożliwia nam odbudowanie, po stuleciach, wspólnych więzów wszystkich Firkowskich...
Jakie wyzwania na następne dwa lata ? Czas pokaże...
Na pewno chciałbym odnaleźć i połączyć wszystkich Firkowskich w jedną Wielką Rodzinę... chciałbym, abyśmy pobili kolejny rekord frekwencji na II Zjeździe Firkowskich... aby te lata zabawy, ale i naszej ciężkiej pracy zaowocowały umocnieniem więzów Rodzinnych wszystkich Firkowskich...
Łukasz Firkowski (dn.24.08.2004)
|